

Napady padaczkowe u Wiktorka powoduje guz! Nasz synek musi przejść operację - pomóż!
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu wywołującego ognisko padaczkowe w Tubingen, pobyt
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu wywołującego ognisko padaczkowe w Tubingen, pobyt
Opis zbiórki
Termin operacji wyznaczono na listopad. Nie ma czasu do stracenia! Życie Wiktora można uratować!
_____
Strach rośnie z każdym dniem, ale dopóki jest szansa jesteśmy gotowi walczyć o zdrowie i życie naszego synka.
Wiktor to zwyczajny przedszkolak. Śmieje się i z uwagą poznaje świat. Właściwie wszędzie go pełno, jego energię można byłoby czasem podzielić na kilka osób. Ludziom, którzy każdego dnia widują nasze dziecko nie przyszłoby nawet do głowy to, że jego życie i zdrowie jest poważnie zagrożone. Tymczasem Wiktorek ma w głowie guza, który jest tykającą bombą. Choroba może zaatakować w każdej chwili odbierając naszemu dziecku świadomość i możliwość normalnego funkcjonowania. O najgorszym scenariuszu żadne z nas nawet nie chcemy myśleć.

Pierwsze niepokojące symptomy pojawiły się, kiedy Wiktorek miał kilka miesięcy. Wtedy lekarze stwierdzili u Wiktorka refluks, co jest dość popularną przypadłością wśród dzieci. Uspokojeni, wróciliśmy do codzienności, ale epizody braku reakcji na słowa i gesty wróciły. Niepokój przybierał na sile, ale mieliśmy nadzieję, że to wynik silnych emocji wywołanych tym, że Wiktor został właśnie starszym bratem, co wiązało się z niemałą rewolucją.
Niestety, sytuacja rozwinęła się w sposób zupełnie nieoczekiwanie. Dwa lata temu nasz syn dostał drgawek, które ustąpiły dopiero po godzinie! Każda minuta zdawała się trwać wieczność. Tego widoku, tych emocji nie da się zapomnieć… Kiedy trafiliśmy do szpitala, byliśmy przerażeni i zdezorientowani. Każde z nas miało wrażenie, że to koszmar na jawie.
Specjaliści stwierdzili u Wiktora padaczkę ogniskową. Wiedzieliśmy, że sytuacja jest poważna, ale w najgorszych scenariuszach nie mogliśmy przewidzieć, że napady powodowane są przez guza, który znajduje się w mózgu syna. Dobra wiadomość jest taka, że nie jest złośliwy. Zła taka, że im dłużej czekamy z jego usunięciem, tym większe stanowi zagrożenie. W Polsce usłyszeliśmy, że operacja wiąże się z ryzykiem. Nie chcemy na nie narażać Wiktora. Operację musi przeprowadzić neurochirurg nie tyle dobry, co naprawdę wybitny. Właśnie tak trafiliśmy do niemieckiej kliniki, w której zaproponowano nam pomoc. Niestety, ratunek wyceniono na ogromną kwotę - ponad 300 tysięcy złotych! Kwota, której nie jesteśmy sobie w stanie na ten moment wyobrazić! Środki, których potrzebujemy w ciągu zaledwie kilku tygodni, by ratować zdrowie i życie!

Nigdy nie przypuszczaliśmy, że znajdziemy się po tej stronie. Los brutalnie nas doświadcza, ale nie tracimy woli walki - jesteśmy gotowi zdobić wszystko, by zdobyć pomoc dla naszego dziecka. Potrzebujemy pomocy! Potrzebujemy wsparcia ludzi znanych i całkowicie obcych. Nie możemy czekać aż dojdzie do tragedii.
Dzięki tobie ta historia może mieć szczęśliwe zakończenie!
Czas ucieka nieubłaganie! Twój niewielki gest może być tym, który zapewni Wiktorkowi szansę!
Rodzice
____
Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych w grupie: Licytacje dla Wiktora Gawła (otwiera nową kartę)
- Ewa, Marcin, Paweł i Maciej500 zł
Pozdrawiamy!
- J.Taciak200 zł
- Ania80 zł
- Justyna Śliwińska torebka15 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- E.A Golec kubki35 zł