Korzystamy z plików cookie i podobnych technologii

Korzystamy z plików cookie oraz podobnych technologii, naszych i naszych partnerów, co wiąże się z zapisywaniem, przechowywaniem lub dostępem do informacji już przechowywanych w przeglądarce internetowej.

Stosujemy pliki cookie i podobne technologie, aby umożliwić Tobie prawidłowe, w tym bezpieczne i efektywne korzystanie z portalu Siepomaga.pl (temu służą tzw. cookies niezbędne – zobacz więcej o cookies niezbędnych (otwiera nową kartę)). Te cookies są zawsze aktywne.

Ponadto, stosujemy pliki cookie i podobne technologie (cookies opcjonalne) w wymienionych niżej celach, na co możesz wyrazić swą zgodę lub nie. W każdej chwili możesz zmienić swoje wybory w tym zakresie, korzystając ze strony “Zarządzaj zgodami cookies” w Siepomaga.pl. Cookies opcjonalne wykorzystujemy w celach:

  1. analitycznych – wykorzystujemy tzw. cookies analityczne w celu poprawy funkcjonowania portalu Siepomaga.pl. Dzięki tym cookies wiemy, w jaki sposób korzystasz z naszego portalu, np. skąd do nas trafiasz i ile czasu spędzasz na stronie. W ten sposób możemy tworzyć i badać określone statystyki. Więcej o cookies analitycznych (otwiera nową kartę)

  2. retargetowania – zarówno my, jak i nasi zaufani partnerzy, wykorzystujemy cookies i podobne technologie w celu kierowania do użytkowników konkretnych, w tym spersonalizowanych treści dotyczących Siepomaga.pl, w szczególności o prowadzonych zbiórkach. Takie treści są wyświetlane nie tylko w portalu Siepomaga.pl, ale także w innych serwisach internetowych. Więcej o cookies służących retargetowaniu (otwiera nową kartę)

Marek Piłatowski - zdjęcie główne

Konieczny jak najszybszy transport medyczny do Polski – pomocy!

Cel zbiórki: Pobyt w szpitalu i transport medyczny do Polski

Organizator zbiórki:
Marek Piłatowski, 7 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu DIPG H3K27M z mutacją TP53
Rozpoczęcie: 17 czerwca 2020
Zakończenie: 4 lipca 2020
317 821 zł(119,5%)
Wsparło 7650 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Pobyt w szpitalu i transport medyczny do Polski

Organizator zbiórki:
Marek Piłatowski, 7 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu DIPG H3K27M z mutacją TP53
Rozpoczęcie: 17 czerwca 2020
Zakończenie: 4 lipca 2020

3 lipca otrzymaliśmy najgorszą informację z możliwych – po długiej walce z nowotworem Marek odszedł od nas. 

Dzięki pomocy wspaniałych ludzi mógł odejść wśród swoich bliskich. Wierzymy, że teraz jest w miejscu, w którym nie ma już bólu i cierpienia. 

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje. 

Marek Piłatowski

Aktualizacje

  • Zmniejszenie kwoty zbiórki

    Dobro raz puszczone w świat nigdy się nie zatrzyma! Michasia (otwiera nową kartę) odeszła od nas zbyt wcześnie, ale pomoc, którą otrzymała, wciąż dociera do innych.  Niewykorzystana część środków zebranych na jej leczenie, decyzją jej rodziców, została przekazana na ratowanie Marka. Tym samym kwota zbiórki została zmniejszona o 100 tys. zł. Dziękujemy!

Opis zbiórki

Jest bardzo źle. Kilka dni temu Marek ponownie został podłączony do respiratora. Nie może oddychać samodzielnie. Zdaniem lekarzy nie ma już dla niego ratunku – leczenie zostało zakończone…

Nasz syn jest w bardzo ciężkim stanie, nasze serca pękają z rozpaczy. Staramy się jak najszybciej zorganizować transport medyczny do Polski, aby Marek mógł pobyć jeszcze z rodziną. Za transport i kolejne dni pobytu w szpitalu w Monterrey musimy jednak zapłacić. Prosimy o pomoc, bo sami nie zdobędziemy tak ogromnych pieniędzy…

Marek Piłatowski

Poznaj historię Marka: 

Walczymy ze złośliwym guzem pnia mózgu. Lekarze w Polsce dali naszemu dziecku kilka miesięcy życia… Po ratunek pojechaliśmy na drugi koniec świata – do kliniki w Monterrey w Meksyku. Dzięki temu Marek wciąż jest z nami – żyje. Niestety – i tam metody się wyczerpały… Nasza nadzieja gaśnie i teraz pragniemy tylko jednego – być razem z Markiem w domu. 

Nasza tragedia trwa od marca 2019 roku. Wtedy usłyszeliśmy diagnozę – guz mózgu o wymiarach 6,5 x 4,2 x 4,7 cm! Rósł już od jakiegoś czasu – w ukryciu, nie dając objawów. Cichy zabójca… Wypełnił całą wolną przestrzeń wokół pnia mózgu. Dał objawy dopiero wtedy, kiedy już się nie mieścił i zaczął uciskać na pień. 

Lekarze w Polsce, choć starali się jak mogli, nie owijali w bawełnę. Co słyszeliśmy? Że tu, w kraju, Markowi zostanie od kilku do kilkunastu tygodni życia. Dzięki rodzicom innych dzieci, które mają podobną chorobę dowiedzieliśmy się o możliwości podjęcia leczenia w klinice w Monterrey w Meksyku. Wysłaliśmy tam komplet wyników badań i otrzymaliśmy kwalifikację. Pomoc setek cudownych ludzi sprawiła, że podjęliśmy leczenie. Marek przeszedł kilkanaście cyklów chemioterapii, guz zaczął się zmniejszać. Walczyliśmy z całych sił – o każdy dzień razem… Niestety organizm Marka coraz gorzej radzi sobie z obciążającym leczeniem. Dodatkowo pojawiło się drugie ognisko. Do tego zapalenie płuc bardzo osłabiło organizm naszego synka… Konieczny jest respirator. Tutaj w Monterrey nie ma już ratunku dla Marka…

Marek Piłatowski

Nasz świat rozpadł się na drobne kawałki. Jesteśmy z Markiem w klinice w Meksyku – każda kolejna doba pobytu w szpitalu kosztuje. Tak samo jak transport medyczny. By jak najszybciej wrócić z Markiem do Polski, potrzebujemy Twojej pomocy. Prosimy, bądź z nami w tych ciężkich dla nas chwilach...

Rodzice