
Okrutna choroba odbiera nam córeczkę❗️ Błagamy o pomoc!
Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku przez trzy lata, rehabilitacja, przelot do USA
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
25 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 10 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 9 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku przez trzy lata, rehabilitacja, przelot do USA
Aktualizacje
Oleńko, nie odchodź❗️Błagamy Was z głębi naszych pękających serc – bądźcie z nami w tej walce!
Najgorsza nie jest sama choroba, choć to ona odbiera nam Olę... Najgorsza jest ta niewyobrażalna bezsilność – gdy patrzysz na własne, cierpiące dziecko i nie możesz zrobić zupełnie nic, by natychmiast odjąć jej ten ból!
Gdybyśmy tylko mogli, oddalibyśmy wszystko. Wzięlibyśmy całe jej cierpienie na siebie bez jednego mrugnięcia okiem, byle tylko ona była zdrowa.
Ola jest tuż obok nas. Patrzy na nas swoimi wielkimi oczami, ale jest uwięziona w okrutnej ciszy. Nie może nam powiedzieć, co ją dzisiaj boli, ani co ją cieszy... Nie może zdradzić, o czym marzy ani czego potrzebuje. Dla rodzica to koszmar, który trwa nieprzerwanie od momentu, gdy rano się budzimy.

Żyjemy w paraliżującym strachu, że możemy ją stracić. Ten lęk ściska gardło przy każdym słabszym dniu, których ostatnio jest tak wiele... Ale wiemy jedno: nie wolno nam się poddać. Jako rodzice musimy zrobić absolutnie wszystko, co w ludzkiej mocy, aby zapewnić naszej córeczce dalsze leczenie. Jest naszym całym światem i walczymy o nią do ostatniej kropli krwi.
Sami jednak tego nie udźwigniemy. Błagamy Was z głębi naszych pękających serc – bądźcie z nami w tej walce.
Każda Wasza wpłata, każde udostępnienie zbiórki to dla naszej Oli jedyna nadzieja na to, by powstrzymać cierpienie i ratować jej życie. Prosimy, nie zostawiajcie nas samych...
Liczy się każda złotówka i każda sekunda❗️Błagamy Cię - w walce o życie Oleńki potrzebujemy właśnie Ciebie!
Piszemy te słowa jako zrozpaczeni rodzice, którzy zrobią wszystko, by uratować swoją małą córeczkę.
Gdy patrzymy na dzieci w wieku Oli, pękają nam serca. Uczą się właśnie samodzielnie jeździć na rowerze, pisać swoje imię, malować farbami i pluskać w basenie... Nasza codzienność wygląda zupełnie inaczej. Żyjemy jak na tykającej bombie. Każdego dnia budzimy się z paraliżującym strachem i pytaniem: „Czy to dzisiaj choroba znów zaatakuje?! Czy odbierze Oli coś, co jeszcze wczoraj potrafiła zrobić...?”
Taki właśnie jest zespół Retta – bezwzględny, cichy złodziej, który kawałek po kawałku próbuje odebrać naszej córeczce WSZYSTKO. Nie wiemy, kiedy nastąpi kolejny krok wstecz, a ta niepewność po prostu nas wykańcza...

Jako rodzice nie możemy jednak się poddać. Każdego dnia walczymy o przyszłość naszej córeczki, szukając dla niej ratunku. Jeszcze całe życie przed nią... Ola ma szansę doświadczyć wszystkiego, co piękne – pod warunkiem, że dostanie tę jedną, jedyną szansę. Szansa, która kosztuje miliony...
Niestety, ratunek – coś tak oczywistego dla każdego dziecka – dla naszej rodziny został wyceniony na kwotę, która odbiera dech w piersiach. To bariera nie do pokonania dla nas samych. Bez Twojego wsparcia ta tykająca bomba w końcu wybuchnie, niszcząc przyszłość naszej małej Oleńki!
Czas jest naszym największym wrogiem. Stąd nasze błaganie o pomoc. O leczenie dla naszej Oli. Liczy się każda sekunda i każda złotówka.
Błagamy, pomóż nam zdążyć przed chorobą. Pomóż nam uratować naszą Olę. Bez Ciebie nie damy rady...
Zrozpaczeni Rodzice
Jestem mamą Oli i błagam Cię o ratunek! Choroba po raz kolejny zaatakowała...
Ola przestała mówić... Jej stan jest coraz gorszy.
Każdego dnia widzimy, jak choroba odbiera naszej córeczce kolejne umiejętności. Drżenie ciała pojawia się coraz częściej, a my czujemy się coraz bardziej bezsilni. Pękają nam serca, gdy patrzymy, jak bezlitośnie postępuje choroba i zabiera nam to, co jeszcze niedawno wydawało się takie oczywiste.
Oluniu, nasz Promyczku... Twój uśmiech rozjaśnia każdy nasz dzień. Tak bardzo boję się chwili, w której choroba mogłaby odebrać nam również jego. Boję się tego, co może nadejść. Boję się, że nie zdążymy zebrać środków na Twoje leczenie na czas.

A czasu nie mamy już prawie wcale. Leczenie jest potrzebne teraz – nie za kilka miesięcy, nie za rok. Każdy kolejny dzień zwłoki działa na korzyść choroby i może oznaczać utratę umiejętności, które Ola jeszcze posiada. Tego nie da się już później odzyskać.
Dlatego staję tutaj w imieniu mojej córeczki i wołam o pomoc za nią. Bo z jej ust słowa już nie wychodzą. Tak bardzo próbuje nam coś powiedzieć. Widzę, jak układa usta, jak stara się wypowiedzieć choć jedno słowo, ale nie może... To widok, którego nie da się opisać. To ból, który rozrywa serce rodzica na kawałki.
Błagamy Was o pomoc. O każdą wpłatę, każde udostępnienie, każde dobre słowo. Dla Oli czas płynie znacznie szybciej niż dla nas wszystkich. Musimy zdążyć, zanim choroba odbierze jej wszystko...
Pomóżcie nam zawalczyć o przyszłość naszej córeczki.
Ania, mama Oluni
Opis zbiórki
Olusia to nasza ukochana, wyczekiwana córeczka. Jednak radość z beztroskiego rodzicielstwa nie trwała długo… Zamiast tego pojawiły się przerażające ataki padaczki, walka o każde słowo, o sprawność… Jedyna nadzieja to lek, którego cena zwala z nóg! Błagamy, ratuj nasze dziecko!
Do pewnego momentu Ola rozwijała się książkowo: siedziała, raczkowała, zaczęła chodzić dwa tygodnie po swoich pierwszych urodzinach, wypowiadała słowa… Zupełnie nagle nastąpił ogromny regres – utrata kontaktu wzrokowego, mowy, zdolności poznawczych, zobojętnienie. W nasze życie wkradła się panika, nerwowość, chaos i nieustanne poszukiwanie przyczyny, która spowodowała te zmiany.

Córka początkowo została zdiagnozowana jako dziecko autystyczne, jednak intuicja i serce rodziców czuły, że jest inaczej. Tak zaczęły się nasze dwuletnie poszukiwania. We własnym zakresie wykonaliśmy badania genetyczne. Wynik powalił nas na kolana – mutacja w genie odpowiedzialnym za Zespół Retta. To okropna, wyniszczająca choroba neurodegeneracyjna, która odbiera dziewczynkom umiejętności kawałek po kawałku, wyniszcza organizm, powoduje głęboką niepełnosprawność w każdej dziedzinie życia.
Zanika mowa, posługiwanie się rączkami, chodzenie, wpływa na układ oddechowy, pojawiają się wyładowania epileptyczne, które są ciężkie do opanowania pomimo podawania leków. To wszystko niestety stało się naszą nową rzeczywistością – córeczka opuszcza nas powoli dzień po dniu. Ataki padaczki szarpią ciałem naszego ukochanego dziecka, a my w rozpaczy bezradnie czekamy na ich ustanie…

Na chwilę obecną nasza Olusia chodzi, mało precyzyjnie używa rączek, pojawiają się sporadyczne wyrazy. Wiemy, że córka rozumie… Nasze serca rozpadają się na tysiące kawałków, kiedy widzimy, jak słowa z jej ust chcą wyjść, ale nie mogą. Jej oczy odzwierciedlają rozpacz i rozczarowanie. Stoimy nad przepaścią, przeraża nas wizja ponownego gwałtownego regresu, którego już raz doświadczyliśmy. Dla rodzica to życie w ciągłym lęku, strachu i obawie, co przyniesie następny dzień.
Dopóki Ola walczy, my rodzice nie możemy się poddać i zrobimy wszystko, żeby jej pomóc. Nasza jedyna nadzieja, to lek, spowalniający postęp choroby. Dostarcza do organizmu to, czego on sam nie jest w stanie wyprodukować. Jednak leczenie jest nierefundowane w Polsce, a jego cena zwala z nóg. My jako rodzice nie jesteśmy w stanie pokryć kosztów leku, gdyż zwyczajnie nas na nie nie stać.
Sami nie jesteśmy w stanie pomóc swojemu dziecku, dlatego błagamy o pomoc wszystkich ludzi dobrego serca. Nasza dziewczynka ma ogromną szansę na normalne życie. Ale bez Waszego wsparcia, nie damy rady jej ocalić.
Rodzice

➡️ Facebook Nadzieja dla Oli (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje dla Oli Ślęzak ❤️ (otwiera nową kartę)
➡️ Bazarkowe wsparcie Oli Ślęzak (otwiera nową kartę)

➡️ Ola w TVN24 (otwiera nową kartę)

➡️ Artykuł na medonet.pl (otwiera nową kartę)
➡️ Historia Oli w TVP3 Bydgoszcz (otwiera nową kartę)
➡️ Pomóżmy Oli – tv Toruń (otwiera nową kartę)
➡️ Polskie Radio – materiał o Oli (otwiera nową kartę)

📽️ Babcia Oli błaga o pomoc! (otwiera nową kartę)
📽️ Zobacz apel zrozpaczonej mamy (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Justyna50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Pawel20 zł