

"Tatusiu, wróć do nas..." - pomóż Michałowi odzyskać zdrowie po ciężkim wypadku❗️
Cel zbiórki: intensywna rehabilitacja Michała w ośrodku
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: intensywna rehabilitacja Michała w ośrodku
Aktualizacje
Nie pozwól zatrzymać postępów rehabilitacji! Pomóż!
Kochani, piszę do Was jako mama, która każdego dnia z nadzieją zagląda na stronę zbiórki i z niepokojem patrzy, jak czas płynie, a koszty rosną...
Jesteśmy w momencie, w którym nie możemy pozwolić sobie na zatrzymanie rehabilitacji Michała, bo właśnie teraz widać, jak ogromny sens ma ta walka. Michał robi coraz większe postępy, dlatego dokładamy mu kolejne zajęcia, choć każda decyzja wiąże się z ogromnym stresem finansowym.
Patrzę na mojego syna, który z zawodu jest informatykiem i który z ogromnym wysiłkiem próbuje odzyskać wiedzę i pewność siebie, ucząc się od nowa tego, co kiedyś było dla niego naturalne.
Każdego dnia ćwiczy z rehabilitantami, logopedką, chodzi na korepetycje, a gdy tylko możemy, jedziemy do Krakowa, gdzie przez dwa tygodnie ćwiczy po pięć godzin dziennie, dając z siebie absolutnie wszystko.

Nie chodzi jeszcze sam, ale coraz lepiej utrzymuje równowagę i coraz rzadziej potrzebuje pomocy, a dla mnie to są małe cuda, które dają siłę, by iść dalej. Najbardziej poruszają mnie jednak zmiany w jego psychice, bo Michał znów potrafi rozmawiać, opowiadać, śmiać się i żartować, często bardzo trafnie, jakby powoli wracał ten dawny on.
Są też chwile załamania, bo jego życie osobiste bardzo się skomplikowało, żona odeszła, a dzieci widuje tylko co dwa tygodnie, i wtedy widzę, jak bardzo ta rehabilitacja jest dla niego nie tylko walką o ciało, ale też o sens i nadzieję.
Każdego dnia boję się momentu, w którym zabraknie pieniędzy i cały ten wysiłek Michała, rehabilitantów i mój pójdzie na marne. Nie potrafię sobie wyobrazić, że mielibyśmy się teraz zatrzymać, kiedy widać, jak wiele już udało się odzyskać.
Proszę Was z całego serca, pomóżcie nam nie przerywać tej drogi, bo najmniejsza wpłata to nowy dzień ćwiczeń, kolejny krok w stronę samodzielności i iskra nadziei, że Michał jeszcze stanie na własnych nogach.
Mama
Dzięki Waszemu wsparciu Michał robi postępy!
Sprawność Michała powoli się poprawia. Obecnie chodzi z niewielką pomocą rehabilitantów, sam też przesiada się z łóżka na wózek i odwrotnie. Nie byłoby to jednak możliwe bez Waszej pomocy, za którą z całego serca dziękujemy!
Michał wykonuje możliwe czynności prawą ręką, lewa jest jeszcze niesprawna. Poprawiła się też komunikacja – coraz lepiej mówi, prawie zawsze można go zrozumieć! Gra w proste gry logiczne na telefonie, umie obsługiwać komputer, ale trochę mu trudno, bo prawa (sprawna) ręka często się trzęsie.

Jedyne, czego potrzebuje teraz Michał to ciągła rehabilitacja. Na intensywne zajęcia jeździmy do Krakowa. Jesteśmy tam 2 lub 3 tygodnie, a potem ćwiczy w domu mniej więcej półtora miesiąca, i tak na zmianę.
Nie zmieniły się jednak koszta, które cały czas są ogromne. Tydzień rehabilitacji w Krakowie to koszt 5,5 tys. złotych. Na rehabilitację w domu wydajemy ok. 3,5 tys. miesięcznie… Tylko z Waszym dalszym wsparciem Michał będzie mógł kontynuować zajęcia! Prosimy, nie zostawiajcie go w tej walce!
Rodzina
Brakuje środków na pobyt w ośrodku❗️Pomocy❗️
Znaleźliśmy dużo tańszy ośrodek, w którym koszt 3-tygodniowego pobytu wynosi 12 tysięcy. Niestety ośrodek nie zapewnia jedzenia i opieki... Muszę przebywać tam z Michałem!
Mamy w tej chwili pieniądze, które zabezpieczają pobyt na 3. turnusach. Niestety Michał będzie ich potrzebował o wiele więcej... Tylko rehabilitacja daje szansę na powrót do prawidłowego funkcjonowania!
Stan Michała się poprawia, szczególnie teraz w nowym ośrodku – dobrze się tam czuje, idzie do przodu. W domu czekają na niego dzieci i żona... To dla nich musi walczyć!
Teraz Michał ma krótką przerwę, przebywa w domu, ale już 9. czerwca wracamy do ośrodka na dalszą rehabilitację. Ogromną nadzieją i radością napawa nas fakt, że Michał potrafi już wchodzić po schodach, a ostatnio udaje mu się też z nich zejść! Oczywiście niezbędna jest pomoc i asekuracja, ale robi to już o własnych nogach!
To dowód na to, że ta niezwykle kosztowna i intensywna rehabilitacja przynosi skutki i jest bardzo potrzebna... Błagamy o dalszą pomoc... Twój mały gest dla nas może okazać się cudem!
Mama i rodzina Michała
Opis zbiórki
Życie naszej rodziny legło w gruzach w jednym momencie. To był piątek, 11 czerwca 2021 roku. Poranek rozpoczął się jak zawsze... Michał przywitał się ze mną i naszymi synkami. Konrad ma 11 lat, Krystianek 3 - tata jest ich największym wzorem i bohaterem. Nikt z nas nie spodziewał się, że to chwila, w której dzieci widzą zdrowego tatę po raz ostatni...
Mąż pojechał na przejażdżkę quadem, ale nigdy z niej nie wrócił. Wyjechał z działki dróżką w stronę lasu. W lesie nieprzytomnego znalazła go rowerzystka. To ona wezwała pogotowie... Nie pamięta, co się wydarzyło... Mógł najechać na kawałek drzewa, może wyskoczyło mu jakieś zwierzę... Znaleziono go dopiero około godziny 17. Jak długo mąż był nieprzytomny, jak i o której wydarzył się wypadek - nie wiadomo...

Z miejsca wypadku Michała zabrał helikopter. Był w bardzo ciężkim stanie. Trafił natychmiast na OIOM. Kiedy zadzwoniono do mnie ze szpitala, że Michał jest po wypadku, to cały świat zamarł. Bałam się, że nasi synowie go więcej nie zobaczą, że ja mu nie powiem, jaki jest dla mnie ważny, jak go bardzo kochamy...
Po badaniach okazało się, że w głowie Michała są liczne krwiaki. Mąż długo nie reagował prawidłowo i nie było z nim kontaktu logicznego. Jedynie otwierał oczy... To były bardzo ciężkie chwile. Zostałam sama z dwójką małych dzieci... Byłam jednak pewna, że mąż się nie podda, że będzie walczyć, by wrócić do mnie, Konrada i Krystiana... Michał jest kochającym mężem i tatą, bardzo życzliwym i pogodnym człowiekiem. Ma wielu przyjaciół. Zarażał pozytywną energią, cieszył się powszechną sympatią i szacunkiem. Zawsze był energiczny i wysportowany, kochał sport... Uwielbiał pływać, jeździć na nartach i desce, morsować. Pasją do aktywności fizycznej zaraził też naszego starszego syna. Jeśli ktoś może wygrać tę walkę, to on...

Wiedzieliśmy, że jedyną szansą dla Michała jest rehabilitacja. Po wypisie ze szpitala mąż trafił do ośrodka rehabilitacyjnego. Dzięki pomocy ludzi o dobrych sercach udało nam się sfinansować tam jego kilkumiesięczny pobyt. W grudniu nastąpił przełom - Michał odzyskał świadomość! Wraca mu pamięć oraz mowa. Intensywna rehabilitacja daje efekty, trwa już dziewiąty miesiąc. Michał ma już całkiem sprawną prawą stronę ciała, stoi na prawej nodze, sam je, sam się goli. Coraz lepiej mówi. Są też postępy w odzyskiwaniu sprawności mózgu. Cały czas się rozwija. W tej chwili rehabilitanci skupiają się na uruchomieniu lewej strony ciała.
Krystianek i Konradek bardzo tęsknią za swoim tatusiem. Mimo tego, że chłopcy są mali, to tak wiele już rozumieją... Wiedzą, że tata potrzebuje teraz ich pomocy i wsparcia, że teraz nie może z nimi jeździć na rowerze i długo się bawić... Codziennie modlą się, żeby tatuś w pełni wyzdrowiał. Bardzo w to wierzą. Kiedy odwiedzają Michała, długo się do niego przytulają...

Rehabilitacja nadal jest bardzo potrzeba... Niestety jest też kosztowna. Koszt miesięcznego pobytu w ośrodku to ponad 20 tysięcy złotych, a Michał prawdopodobnie spędzi w nim jeszcze 10 miesięcy. To jedyna szansa, którą musimy wykorzystać, dlatego prosimy o pomoc!
Bez wsparcia Michał nie wróci do swoich ukochanych synków. Cała nasza rodzina bardzo za nim tęskni. Po raz kolejny proszę, pomóżcie nam zebrać środki na rehabilitację Michała. Michał zawsze wspierał innych, teraz on sam potrzebuje pomocy... Z Tobą możemy dokonać cudu. O ten cud proszę, wciąż wierząc, że odzyskam męża, a nasze dzieci ukochanego tatusia...
Monika - żona Michała - razem z rodziną

➡️ Więcej o Michale i jego walce o powrót do zdrowia dowiesz się TUTAJ (otwiera nową kartę)
➡️ Michała możesz wesprzeć również przez LICYTACJE (otwiera nową kartę)
- vendredi@wp.pl5 zł
- lechn51@gmail.com50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Trzymaj się! 🎲 🧑🚀
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł