Pilne!

Trwa walka z DMD – śmiertelną chorobą❗️Pomóż ocalić Maksia❗️

Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt

Organizator zbiórki:
Maksymilian Mazurek, 10 lat
Działoszyn, łódzkie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 2 lipca 2024
Zakończenie: 4 kwietnia 2026
13 730 512 zł(86,04%)
Brakuje 2 226 935 zł
WesprzyjWsparło 201 597 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0597922
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0597922 Maksymilian

113 Stałych Pomagaczy

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Maksymilianowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Żuk Osaczony
    Żuk Osaczonywspiera już 9 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 9 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 9 miesięcy

Cel zbiórki: Terapia genowa, leczenie, rehabilitacja, loty, pobyt

Organizator zbiórki:
Maksymilian Mazurek, 10 lat
Działoszyn, łódzkie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 2 lipca 2024
Zakończenie: 4 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Jesteśmy bezradni w obliczu wyroku, który postawiono naszemu dziecku... Maksiu powoli umiera, a my nic nie możemy zrobić❗️Ratunku...

    Dzieciństwo powinno być czasem beztroski. U nas jest czasem walki, niezrozumienia i zbyt trudnych rozmów, jak na tak małe serce...

    Bardzo trudno jest zaakceptować chorobę. Jeszcze trudniej – żyć z wyrokiem, który nie powinien dotyczyć dziecka. Najboleśniejsze jest jednak uczenie synka, że musi rozumieć innych… Że musi akceptować zachowania rówieśników, którzy wybierają zabawy „dla zdrowych”, a gdy pojawia się ktoś niepełnosprawny – po prostu go nie akceptują. Uciekają. Odsuwają się. Tak jakby choroba była czymś, czego trzeba się bać.

    Takie jest życie. Tylko co to właściwie za życie? Dorosłym bywa ciężko, a co dopiero dziecku, któremu rzekomo świat stoi otworem. Jak je ochronić przed bólem, odrzuceniem, pytaniami bez odpowiedzi?

    A mimo wszystko przez długi czas była w nas nadzieja. Nadzieja na cud medycyny. Na to, że los naszego synka może się jeszcze zmienić. I dwa lata temu ten cud naprawdę się pojawił.

    Maksymilian Mazurek

    Dał nam coś, czego tak bardzo potrzebowaliśmy – realną szansę. Jedno jest tylko niewyobrażalne… Jego cena: 16 milionów złotych.

    Dlatego dziś z całego serca dziękujemy za każde dotychczasowe wsparcie – za wpłaty, udostępnienia i dobre słowa, które dodają nam sił w najtrudniejszych chwilach. Jednocześnie prosimy, żebyście byli z nami dalej. Każda pomoc przybliża nas do tego, by Maksiu miał szansę na normalne dzieciństwo, na życie bez bólu i na to, by jego dni nie były policzone...

    Obecnie żyjemy w ciągłym strachu. Wylewamy morze łez, bo nadal, po 10 latach nie możemy pogodzić się z tym, że nasze dziecko pomału umiera. I że nie możemy nic z tym zrobić, tylko bezradnie patrzeć...

    Sami nie damy rady uratować Maksia, ale razem z Wami możemy sprawić, że ten cud, o który się tak modliliśmy, stanie się rzeczywistością. Prosimy o wiele, ale wiemy, że nie ma dla Was rzeczy niemożliwych. Bardzo prosimy – ratujcie naszego jedynego synka...

    Wdzięczni do końca życia – rodzice Maksia, Monika i Mariusz

  • Z okazji 10 urodzin Maksia, błagam – ratuj życie mojego dziecka 💔

    Maksiu skończył 10 lat. Dziesięć lat życia i dziesięć lat strachu, którego nie da się opisać słowami. Dziesięć lat, z których każdego dnia boimy się o jutro. Od 10 lat ani przez chwilę nie zapomnieliśmy o tej okrutnej chorobie i o tym, że możemy stracić jedynego synka...

    Maksiu, tak bardzo spieszyłeś się na ten świat… Gdy pierwszy raz chwyciliśmy Cię w ramiona, czuliśmy, jakbyśmy trzymali cały świat. Maleńki, ufny, z wyciągniętymi rączkami. Uśmiechem zarażałeś wszystkich dookoła.

    Nic nie zapowiadało, że od pierwszego oddechu śmiertelna choroba będzie po cichu niszczyć Twoje ciało. Że będzie niszczyć Ciebie i stopniowo nam Ciebie odbierać...

    Maksymilian Mazurek

    Każdego roku, przy torcie i świeczkach, życzymy Ci zdrowia. Każde urodziny przeżywamy ze łzami w oczach. Dziś… boję się nawet to wypowiedzieć na głos, ale jesteśmy przerażeni tym, że choroba brutalnie postępuje, a my możemy Cię stracić.

    Czy ten zły los kiedyś się odmieni? Czy dane nam będzie, choć przez chwilę poczuć beztroskę, spokój, normalne dzieciństwo? Tak często pytasz mnie z ufnością: „Mamo, czy ja będę kiedyś zdrowy?” „Czy będzie dobrze?” „Czy Ty jesteś szczęśliwa?”

    Pytasz o moje uczucia, a ja nie mam odwagi powiedzieć prawdy.

    Maksymilianku, kocham Cię ponad wszystko, ale sama miłość nie wystarczy. Nie zatrzyma choroby, nie cofnie czasu. Ludzie mówią, że miłość przenosi góry, a ja nie potrafię sama Cię ocalić.

    „Mamo… powiedz prawdę. Czy ja wejdę kiedyś na drzewo?” Jeszcze kilka lat temu bez wahania mówiłam: „Oczywiście, że tak”. Dziś nie wiem, co Ci odpowiedzieć.

    Dlatego kolejny raz porzucam wstyd i obawy i błagam Ciebie – osobę, której nawet nie znam. Wierzę, że nie przejdziesz obojętnie i pomożesz mi ocalić mojego kochanego chłopca. Jesteśmy już coraz bliżej zamknięcia zbiórki. Proszę, pomóż nam uzbierać kwotę, która jest ceną za życie mojego dziecka.

    Monika Mazurek – mama Maksia

  • Niespełna 10 – letni chłopiec prosi Cię o pomoc w walce o swoje życie... 💔

    Ostatni dzień stycznia zaczął się dla Maksia bardzo zwyczajnie. Było śniadanie, domowa rehabilitacja, obiad. Po obiedzie Maksiu chciał pobawić się swoimi ulubionymi autkami. Wtedy zobaczył, że usiadłam z telefonem i zaczęłam dodawać paragony.

    No tak, to przecież ostatni dzień miesiąca. I ostatnia szansa, by „wklepać” ich jak najwięcej. 

    Maksiu patrzył chwilę z boku, po czym zamiast pójść się bawić lub zająć się czymś, co choć na chwilę pozwoliłoby zapomnieć o chorobie, dołączył do mnie, żeby mi pomóc.

    Paragon po paragonie. Bo bardzo chciał, żeby było ich jak najwięcej...

    Maksymilian Mazurek

    Każde 100 dodanych paragonów, to kolejne 10 groszy na jego zbiórkę. Dla kogoś z zewnątrz to tylko śmieszne grosze, ale nie dla dziecka, które ma niespełna 10 lat i zmuszone jest do walki o własne życie...

    Dla Maksia - to realna pomoc. To poczucie, że nawet teraz, gdy jest tak mocno osłabiony po bardzo ciężkiej infekcji i nie może uczestniczyć w rehabilitacjach poza domem, to wciąż może zrobić coś, co będzie przybliżać go do celu... Wciąż może walczyć.

    Maksymilian choruje na Dystrofię Mięśniową Duchenne’a i od prawie dwóch lat prowadzi walkę o uzbieranie środków na terapię genową. Wykorzystuje więc każdy wolny moment. Nawet wtedy, gdy mógłby się bawić i odpoczywać, to wybiera pomoc przy zbiórce. 

    Bo wie, że każda, nawet najmniejsza kwota, ma tutaj ogromne znaczenie. Tak jak te symboliczne 10 groszy... Bardzo Was proszę, jako jego mama, która nie ma już siły patrzeć na cierpienie własnego dziecka. Pomóżcie...

    Monika Mazurek 

    Dziś wydarzyło się coś niesamowitego. Otrzymaliśmy informację, że rodzice śp. Patryka Wysmyka  (otwiera nową kartę)zdecydowali się przekazać na zbiórkę naszego Maksia niewykorzystane środki w kwocie 1 800 000 zł. Kochani, dziękujemy, że w obliczu swojej własnej tragedii mieliście siłę, by podzielić się z nami dobrem i otworzyć swoje wielkie serca. Życzymy Wam dużo siły i dziękujemy za ten piękny gest. Wierzymy, że Wasz Patryk jest teraz w miejscu, w którym nie ma bólu i łez. 

Opis zbiórki

DMD – to śmiertelna choroba, która dopadła naszego małego synka... Choroba, która jeszcze kilkanaście lat temu, była wyrokiem, którego nie można poddać apelacji. Teraz na szczęście pojawiła się nadzieja i ratunek dla Maksia. Musimy zrobić wszystko, by uzbierać koszmarnie wysoką kwotę, niezbędną na pokrycie terapii genowej. Błagamy o pomoc. Życie i funkcjonowanie naszego dziecka wyceniono na 16 MILIONÓW!

Gdy usłyszałam diagnozę, wpadłam w rozpacz. Przepłakałam wiele godzin, dni, nocy, nie mogąc pogodzić się z tym strasznym wyrokiem. Chorobę zdiagnozowano u naszego Maksia dość wcześnie – już chwilę po urodzeniu podczas rutynowych badań padło podejrzenie choroby mięśni.

Badania genetyczne, które niezwłocznie przeprowadziliśmy, tylko potwierdziły diagnozę… Dystrofia mięśniowa Duchenne’a – śmiertelna choroba obrała sobie za cel życie naszego synka. Nastał mrok, nie wiedzieliśmy, co robić i gdzie szukać ratunku. 

Natychmiast rozpoczęliśmy rehabilitację, by opóźnić to, co okazało się nieuniknione… Choroba prowadzi do nieodwracalnej utraty sprawności mięśni odpowiedzialnych za poruszanie, pracę serca, oddychanie… Prowadzi do przedwczesnej i bolesnej śmierci. Czuliśmy się jak w najgorszym koszmarze.

Maksymilian Mazurek

Wiedzieliśmy jednak, że nie możemy bezczynnie czekać na najgorsze. Musieliśmy zacząć działać. 

Synek jest pod opieką wielu specjalistów, którzy stale kontrolują jego stan zdrowia. Już dawno słyszeliśmy o terapii genowej, ale synek wówczas był w wieku, w którym jej przyjęcie było niemożliwe… Pojawiła się jednak nadzieja, szansa na ratunek!

Maksymilian Mazurek

Okazało się, że w istnieje możliwość podania terapii genowej w przypadku dzieci, które przekroczyły granicę wieku. Jest jednak warunek: Maksiu musi poruszać się samodzielnie! Musimy zrobić wszystko, by zachować jego sprawność jak najdłużej! 

Obecnie synek chodzi sam, uczęszcza do szkoły, ale choroba jest już widoczna gołym okiem. Maksiu odbiega od rówieśników, choć stara się ze wszystkich sił, by im dorównać.

Uwielbia zwierzęta, pieski i kotki i pasjonuje się samochodami. Chcemy, by Maksiu miał szansę taką, jak inne dzieci. Byśmy mogli obserwować jego rozwój, edukację, nawiązywanie relacji, rozwijanie pasji… Chcemy, żeby był szczęśliwy i żeby jego życie mogło trwać jak najdłużej!

Kwota, którą musimy uzbierać, jest kosmiczna. Dotychczas wszystkie koszty związane z chorobą synka pokrywaliśmy z własnych środków. Niestety koszt terapii genowej nas przerasta… Nie możemy się załamać, musimy zapukać do każdych drzwi w nadziei, że za którymiś będzie czekał ratunek… Może to właśnie Ty jesteś naszym Aniołem Stróżem?

Rodzice Maksia

Maksymilian Mazurek

➡️ Pan Prezydent Karol Nawrocki przekazuje rękawice bokserskie z autografem na licytacje dla Maksia 💪🏻 (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

🎥 Sławomir Mentzen przekazuje hulajnogę na licytację, z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie Maksia ‼️ (otwiera nową kartę)

✏️ "W szczytnym celu dla Maksia!" - grupa przyjaciół Maksia podejmuje próbę zdobycia szczytu Mont Blanc! Zobaczcie sami ⬇️ (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

✏️ Chłopiec ma już 9 lat, a choroba każdego dnia postępuje i powoli paraliżuje jego mięśnie! (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

🎥 Grube historie – Terapia genowa za 16 mln zł może uratować życie Maksa! Monika Mazurek❗️ (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek (otwiera nową kartę)

➡️ Materiał w TYP3 Łódź 🎥 (otwiera nową kartę)

➡️ Maksiu vs. DMD – Facebook 💪🏻 (otwiera nową kartę)

➡️ Allegro Charytatywni 💚 (otwiera nową kartę)

🎥 Nagranie Radia Ziemi Wieluń 💚 (otwiera nową kartę)

➡️ Promyczki Maksia - Licytacje 💚 (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje kolekcjonerskie (otwiera nową kartę)

➡️ Maksiu Mazurek – TikTok 💚 (otwiera nową kartę)

➡️ Maksiu Mazurek – Instagram 💙 (otwiera nową kartę)

Maksymilian Mazurek

🎥 Zobacz poruszający reportaż i poznaj historię Maksia i jego rodziców: (otwiera nową kartę)

🎥 Apel taty Maksia: (otwiera nową kartę)

🎥 Apel mamy Maksia: (otwiera nową kartę)

🎥  Apel Mamy Maksia 💔 (otwiera nową kartę)

🎥 Apel Maksia 💔 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według