Skarbonka zakończona
Skarbonka

Jak się nie da to się da

Avatar organizatora
Organizator:Jarosław Szmidt

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Historia Zuzi rozłożyła mnie na elementy pierwsze... Po raz pierwszy w życiu zwariowałem na punkcie pomocy obcej osobie. Coś we mnie pękło i stwierdziłem, że muszę zrobić coś więcej niż zwykle, wykroczyć poza jednorazowe wsparcie. Może dlatego, że choć Zuzię widziałem jedynie na zdjęciach i w telewizji to jednak czuję jakby była kimś dla mnie bardzo bliskim. Jakbym ją znał od zawsze. Nie wiem dlaczego, ale jej cierpienie boli mnie niemal tak jak byłbym jej rodzicem. Piszę "niemal", bo oczywiście tak naprawdę nie mam pojęcia o tej udręce jaką przeżywają rodzice Zuzi na co dzień, ale nie jestem w stanie być obojętnym wobec takich cierpień. Od chwili kiedy się dowiedziałem o Zuzi nie mogę przestać myśleć o tym niesamowitym dziecku i o tym, aby piękne wruszające marzenie Zuzi o tym by być zdrową jak prawdziwe duże dziecko w końcu się spełniło!!! Niesamowite jest to jak głęboko prawdziwe i obezwładniające są proste słowa Zuzi, która - chcąc przekonać nas do wsparcia jej walki o zdrowie - mówi: naprawdę...chcę być zdrowa... To Zuziowe "naprawdę" jest najbardziej autentycznym i wzruszającym a jednocześnie skromnym wyznaniem jakie widziałem w życiu.  Cieszę się niezwykle, że Zuzi pomogło już tylu ludzi i że jej skuteczne leczenie przybliża się z każdą godziną. Nie zatrzymujmy się jednak, widząc że już zostało zebranych dużo pieniędzy, bo wciąż pozostała gigantyczna suma... Zwracam się do Was z jakże osobistą prośbą o  wsparcie finansowe potrzebne na leczenie Zuzi - najdzielniejszej 7-latki, której zdrowie i szczęście stało się moim wielkim prawdziwym marzeniem!

 

1090 złWsparło 14 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na subkonto Podopiecznej:

Historia Zuzi rozłożyła mnie na elementy pierwsze... Po raz pierwszy w życiu zwariowałem na punkcie pomocy obcej osobie. Coś we mnie pękło i stwierdziłem, że muszę zrobić coś więcej niż zwykle, wykroczyć poza jednorazowe wsparcie. Może dlatego, że choć Zuzię widziałem jedynie na zdjęciach i w telewizji to jednak czuję jakby była kimś dla mnie bardzo bliskim. Jakbym ją znał od zawsze. Nie wiem dlaczego, ale jej cierpienie boli mnie niemal tak jak byłbym jej rodzicem. Piszę "niemal", bo oczywiście tak naprawdę nie mam pojęcia o tej udręce jaką przeżywają rodzice Zuzi na co dzień, ale nie jestem w stanie być obojętnym wobec takich cierpień. Od chwili kiedy się dowiedziałem o Zuzi nie mogę przestać myśleć o tym niesamowitym dziecku i o tym, aby piękne wruszające marzenie Zuzi o tym by być zdrową jak prawdziwe duże dziecko w końcu się spełniło!!! Niesamowite jest to jak głęboko prawdziwe i obezwładniające są proste słowa Zuzi, która - chcąc przekonać nas do wsparcia jej walki o zdrowie - mówi: naprawdę...chcę być zdrowa... To Zuziowe "naprawdę" jest najbardziej autentycznym i wzruszającym a jednocześnie skromnym wyznaniem jakie widziałem w życiu.  Cieszę się niezwykle, że Zuzi pomogło już tylu ludzi i że jej skuteczne leczenie przybliża się z każdą godziną. Nie zatrzymujmy się jednak, widząc że już zostało zebranych dużo pieniędzy, bo wciąż pozostała gigantyczna suma... Zwracam się do Was z jakże osobistą prośbą o  wsparcie finansowe potrzebne na leczenie Zuzi - najdzielniejszej 7-latki, której zdrowie i szczęście stało się moim wielkim prawdziwym marzeniem!

 

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    30 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    50 zł

    na dzień dziecka

  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    100 zł

    Damy radę :D

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    X zł