

Nowotwór zaatakował ją w trzeciej klasie liceum❗️Pomóż nam walczyć o Karinę❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup ortez, przystosowanie łazienki
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup ortez, przystosowanie łazienki
Aktualizacje
Karina przeszła piątą operację płuc, ale to nie koniec walki o życie! Ta zbiórka to jedyna szansa, aby mogła kontynuować leczenie. Pomóż jej!
Trwanie w ciągłym oczekiwaniu na kolejne badania i kontrole jest ogromnym obciążeniem psychicznym dla Kariny. W młodym wieku przeszła już tak wiele, a ta walka się nie kończy.
W październiku Karina przeszła piątą operację płuc. Był to niezwykle trudny i przełomowy moment w jej życiu, pełen strachu, bólu i niepewności. Po zabiegu wykonano badania, które wykazały obecność mutacji genetycznej. To właśnie ten wynik sprawił, że lekarze musieli zmienić dotychczasowe leczenie.

Kuracja Kariny była zmienna i każdorazowo dostosowywana do wyników badań oraz reakcji jej organizmu. Po wykryciu mutacji wprowadzono inny, celowany lek, który Karina obecnie przyjmuje w formie tabletek. Jest to nowoczesna terapia dająca szansę na zahamowanie choroby i stabilizację jej stanu zdrowia.
W grudniu wykonano tomografię komputerową. Wyniki były dobre i przyniosły chwilę ulgi oraz nadziei. Mimo pozytywnych informacji niepokój wciąż towarzyszy Karinie każdego dnia. My także boimy się o jej przyszłość. Nie wyobrażamy sobie, że mogłoby jej zabraknąć...
Dziękujemy za całe dotychczasowe wsparcie! Wasza obecność naprawdę wiele dla nas znaczy. To ona daje nam siłę w tym trudnym czasie. Obecnie Karina czeka na kolejną kontrolę i dalsze decyzje lekarzy. Prosimy, nie przestawajcie jej wspierać!
Bliscy Kariny
PILNE ❗️Lekarze zauważyli zmianę obciążeniową na stopie! To może być przerzut! Pomocy!
Kochani Darczyńcy!
Z całego serca dziękujemy za dotychczasową pomoc i wsparcie, jakie okazujecie Karinie i naszej rodzinie w tym trudnym czasie. To dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy sami. Niestety, wciąż potrzebujemy Waszej obecności i pomocy!Karina, mimo że bardzo stara się być dzielna i uśmiechnięta, wciąż otrzymuje informacje o stanie swojego zdrowia, które łamią jej serce. Niedawno cieszyliśmy się, że udało się uniknąć kolejnej hospitalizacji. Karina spędziła wakacje w ortezie, pod ogromnym rygorem i z wieloma ograniczeniami w zakresie poruszania się i codziennych czynności. Wierzyliśmy, że jeśli zastosuje się do wszystkich zaleceń, to będzie lepiej…

Niestety, najnowsze wieści ze szpitala nie są najlepsze. Lekarze zauważyli zmianę obciążeniową na stopie, która jest teraz pod czujną obserwacją chirurgów i onkologów. Modlimy się, by nie był to kolejny przerzut… Badania wykazały również odmę płucną, będącą skutkiem leczenia, a także inną zmianę, która niepokojąco się powiększa.
Październik przyniesie dla Kariny kolejne wyzwania. Wszystko wskazuje na to, że swoje 19. urodziny spędzi na oddziale w szpitalu, czekając na kolejną operację płuc. Mimo tego stara się być dzielna i obecna w życiu rodziny i przyjaciół, czerpiąc siłę z każdej chwili spędzonej razem.
Wasze wsparcie, zarówno finansowe, jak i słowne, daje nam siłę i wiarę, że Karina nie musi walczyć sama. Dziękujemy, że jesteście z nami i prosimy, bądźcie dalej!
Bliscy Kariny
Karina uległa nieszczęśliwemu wypadkowi❗️
Powrót do zdrowia Kariny po wcześniejszych problemach dotychczas przebiegał pomyślnie. Niestety, na początku wakacji Karina uległa niefortunnemu wypadkowi… Podczas przygotowań do ostatnich zajęć teoretycznych kursu na prawo jazdy, poślizgnęła się na śliskiej posadzce i wykręciła nogę, w której wcześniej zastąpiono kość endoprotezą!
Na szczęście, endoproteza nie została uszkodzona. Mimo to uraz okazał się na tyle poważny, że konieczny był powrót do ortezy na kolejne trzy miesiące. Lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu operacji, a prawie dwutygodniowy pobyt w szpitalu pozwolił Karinie wrócić do domu, gdzie mogła rozpocząć rekonwalescencję.
Obecnie Karina dochodzi do siebie, ucząc się na nowo radzić sobie z ograniczoną sprawnością. Choć nie jest to łatwe, stara się nie tracić nadziei i spędzać jak najwięcej czasu w gronie przyjaciół, czerpiąc z tego siłę i radość.
Wypadek uniemożliwił rozpoczęcie kolejnego etapu leczenia – terapii tabletkami dopasowanymi do jej stanu zdrowia. W najbliższym czasie Karinę czekają kolejne badania, które mają wykluczyć ewentualny progres choroby. Z całego serca dziękujemy, że jesteście z nami w tej drodze. Wasza obecność i wsparcie mają ogromną moc!
Bliscy Kariny
Opis zbiórki
Karina ma 17 lat. Poznałam ją trzy lata temu, gdy objęłam wychowawstwo kolejnej klasy w liceum w Błoniu. Do niedawna była pogodną, uśmiechniętą dziewczyną, pasjonującą się fotografią i rysunkiem, lubiącą zwierzęta i beztrosko spędzającą wolny czas w gronie przyjaciół. Jak każda nastolatka miała swoje plany i marzenia. To jej zwykłe życie zmieniło się niespodziewanie.
Kilka miesięcy temu – w listopadzie pojawił się ból nogi, z czasem coraz silniejszy i trudniejszy do wytrzymania, który w końcu uniemożliwił jej przychodzenie do szkoły. Rozpoczęła się żmudna diagnostyka, wizyty u lekarzy, badania… Opinie były różne, bardziej lub mniej niepokojące, ale nikt z nas nie podejrzewał najgorszego. W ferie zadzwoniła do mnie mama Kariny i płacząc, powiedziała, że u jej córki zdiagnozowano najcięższy nowotwór wieku dziecięcego – kostniakomięsak. Kolejne badania wykazały przerzuty – kilkanaście zmian w płucach.

W szpitalu rozpoczęła się trudna walka o życie Kariny. Wdrożono chemioterapię i na kwiecień zaplanowano operację. Codzienność Kariny i jej mamy weszło w okrutny rytm: kilka dni w domu, wyjazd do szpitala, badania, kwalifikacja, chemia, płukanie, powrót do domu i znowu szpital… Czas naznaczony ogromnym bólem nogi, dziewczęcym smutkiem spowodowanym utratą włosów i lękiem, by infekcje nie zaburzyły cyklu podawania chemii.
Równocześnie to czas wielkiej determinacji w walce, nadziei, że ją wygramy i że spełni się marzenie Kariny, by w październiku, razem z przyjaciółmi, którzy tak mocno ją teraz wspierają, świętować „osiemnastkę”. A potem oczywiście studniówka i matura, bo Karina z wielką stanowczością zdecydowała, że choroba nie powstrzyma jej przed nauką. Chce ją dokończyć.

Niestety, już i tak niezmiernie trudna sytuacja uległa pogorszeniu. Doszło do złamania zaatakowanej przez nowotwór kości. Lekarze zabezpieczyli nogę, zdecydowali o przerwaniu chemioterapii i przyspieszeniu operacji, której zasięg może okazać się bardzo radykalny… Niemożliwe stały się nawet krótkie pobyty w domu, bo Karina nie opuszcza szpitalnego łóżka, a ból jest nie do wytrzymania bez silnych leków.
Promykiem rozjaśniającym tę ciemną rzeczywistość jest postawa naszej młodzieży szkolnej. Wspierają Karinę swoją obecnością i pomysłami jak zebrać pieniądze na leczenie. Jesteśmy pełni wiary, że Karina wygra swoją walkę i prosimy wszystkich ludzi dobrej woli, by jej w tym pomogli.
Renata
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Karolina100 zł
Trzymaj się Wojowniczko!
- Kamil100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Kasia20 zł