Uratujmy serduszko i życie Franusia! ❤

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

"16 kwietnia 2021 nasze marzenia zawisły na włosku. Usłyszeliśmy diagnozę, która zdawała się nie mieć końca... Zespół prawostronnego izomeryzmu, dekstrokardia, całkowicie nieprawidłowy spływ żył płucnych do żyły ramienno - głowowej lewej, ubytek przegrody przedsionkowo- komorowej, podwójny odpływ z prawej komory, podzastawkowe i zastawkowe zwężenie pnia płucnego, żołądek przesunięty w stronę lewą i nie wiadomo, co ze śledzioną. A to wszystko w jednym, malutkim ciałku naszego jeszcze nienarodzonego synka. Kolejnym rywalem, którego musimy pokonać jest czas - mamy go tak bardzo mało! To już 32. tydzień ciąży, w klinice, gdzie mogłabym rodzić, a Franuś mógłby być zoperowany, powinnam być najpóźniej w 37 tygodniu ciąży… Mamy więc tylko pięć tygodni na zebranie ogromnej kwoty! Wierzymy, że niemożliwe nie istnieje, razem jesteśmy w stanie zrobić naprawdę dużo!Dlatego bardzo prosimy o wsparcie i pomoc - każda złotówka przybliża nas do osiągnięcia celu, jako rodzice zrobimy wszystko by ratować naszego synka, ale bez Waszej pomocy niewiele jesteśmy w stanie zrobić… Z góry, z całego serca bardzo dziękujemy za każdą wpłatę! Dobro zawsze powraca!"
Rodzice Franusia.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na docelową zbiórkę:

"16 kwietnia 2021 nasze marzenia zawisły na włosku. Usłyszeliśmy diagnozę, która zdawała się nie mieć końca... Zespół prawostronnego izomeryzmu, dekstrokardia, całkowicie nieprawidłowy spływ żył płucnych do żyły ramienno - głowowej lewej, ubytek przegrody przedsionkowo- komorowej, podwójny odpływ z prawej komory, podzastawkowe i zastawkowe zwężenie pnia płucnego, żołądek przesunięty w stronę lewą i nie wiadomo, co ze śledzioną. A to wszystko w jednym, malutkim ciałku naszego jeszcze nienarodzonego synka. Kolejnym rywalem, którego musimy pokonać jest czas - mamy go tak bardzo mało! To już 32. tydzień ciąży, w klinice, gdzie mogłabym rodzić, a Franuś mógłby być zoperowany, powinnam być najpóźniej w 37 tygodniu ciąży… Mamy więc tylko pięć tygodni na zebranie ogromnej kwoty! Wierzymy, że niemożliwe nie istnieje, razem jesteśmy w stanie zrobić naprawdę dużo!Dlatego bardzo prosimy o wsparcie i pomoc - każda złotówka przybliża nas do osiągnięcia celu, jako rodzice zrobimy wszystko by ratować naszego synka, ale bez Waszej pomocy niewiele jesteśmy w stanie zrobić… Z góry, z całego serca bardzo dziękujemy za każdą wpłatę! Dobro zawsze powraca!"
Rodzice Franusia.
Wpłaty
- E. Sokołowska100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
50 złBędziemy się za Was modlić 😊 Wszystko będzie dobrze💝
- Wpłata anonimowa50 zł
Kobietko, Ty się teraz nie możesz denerwować bo Twoje nerwy odbiją się na serduszku Franusia.Wszystko będzie dobrze.Wiara ma potężną siłę.modlę się za Was
- Adrian1 zł
