Barbara Zielińska - zdjęcie główne

Mama dała mi życie, teraz ja próbuję ratować jej❗️Proszę, pomóż nam…

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, zakup suplementów

Organizator zbiórki:
Barbara Zielińska, 72 lata
Szczecin, zachodniopomorskie
Szpiczak mnogi
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2022
Zakończenie: 31 stycznia 2026
25 495 zł(39,94%)
Brakuje 38 335 zł
WesprzyjWsparło 616 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0171678
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0171678 Barbara
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Barbarze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, zakup suplementów

Organizator zbiórki:
Barbara Zielińska, 72 lata
Szczecin, zachodniopomorskie
Szpiczak mnogi
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2022
Zakończenie: 31 stycznia 2026

Aktualizacje

  • PILNE❗️Stan mojej mamy drastycznie się pogorszył! Koniecznie było przerwanie leczenia. POMOCY!

    Drodzy Darczyńcy, nie mam dobrych wieści!

    Święta Bożego Narodzenia to cudowny, pełen radości czas spędzany wśród bliskich. Te dni dla nas wyglądały inaczej niż dla większości. Stan mojej mamy drastycznie się pogorszył. Nie wiem, co będzie dalej. Każdego dnia towarzyszy mi ogromny strach... 

    Mama przewróciła się i bardzo mocno stłukła biodro. To sprawiło, że stała się osobą leżącą. Choć już przedtem przyjmowała wiele silnych leków, teraz doszły kolejne, które bardzo osłabiają jej organizm. 

    Przez to wszystko mama nie może jeździć na oddział na chemioterapię. Leczenie zostało przerwane. To była konieczność. Boję się, do czego to może doprowadzić. Czy szpiczak nie zaatakuje mocniej? 

    Potrzebujemy bardzo dużych ilości środków higienicznych i mnóstwa leków oraz suplementów. Z całych sił walczę o życie ukochanej mamy, jednak na przeszkodzie stoją ogromne pieniądze. Nie jestem w stanie sprostać takim wydatkom.

    Dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie. Każdy gest jest na wagę złota. Każda pomoc to szansa na życie mojej mamy! 

    Ewa, córka

  • Pomóż w dalszej walce z nowotworem! Basia tak bardzo tego potrzebuje...

    Kochani! Po chwilowej remisji Basia niestety musiała ponownie stanąć do walki i rozpocząć leczenie. Obecnie znajduje się już w drugiej linii terapii szpiczaka. Codziennie przez 21 dni przyjmuje chemię w tabletkach, a raz w miesiącu otrzymuje zastrzyk z immunoterapii na oddziale dziennym.

    Każdy dzień to także walka z bólem, który trudno sobie wyobrazić. Basia przyjmuje bardzo silne leki przeciwbólowe: plastry opioidowe, tabletki, maści,  które przynoszą tylko odrobinę ulgi. Niestety, liczne zmiany kostne i zwyrodnieniowe sprawiają, że cierpienie jest wciąż ogromne. Szukamy nowych metod łagodzenia bólu, kolejnych leków, a także korzystamy z prywatnych wizyt u specjalistów, aby mieć szansę na pokonanie choroby

    Niestety, wyniki ostatnich badań są okrutne:  spada hemoglobina, a niepokojąco rośnie kreatynina, co oznacza alarm dla nerek. Konieczne jest również wykonanie kolonoskopii i gastroskopii, aby wykluczyć inne poważne choroby.

    Dziękujemy Wam za każdą złotówkę, za każde dobre słowo i wsparcie. Dzięki Wam Basia może walczyć,  a my możemy wierzyć, że ta walka ma sens. Proszę Was z całego serca o dalszą pomoc. Każda darowizna to krok w stronę lepszego jutra dla mojej mamy.

    Z wdzięcznością i nadzieją,
    Ewa, córka Basi 

Opis zbiórki

Nigdy byśmy nie pomyślały, że będziemy musiały ratować życie naszej ukochanej mamy. Spotkał nas koszmar, z którego nie da się obudzić. Spadła na nas bezlitosna diagnoza, na którą nie ma leku – szpiczak mnogi! Strach, łzy, niepewność. Niedawno to ja walczyłam z nowotworem, teraz ten wróg znów puka do naszego domu, chcąc zabrać to co najcenniejsze. 

Ostatnie lata to dla naszej rodziny bardzo pechowy czas... W 2019 roku ja zachorowałam na nowotwór piersi. Chwilę po zakończeniu mojego leczenia raka wykryto u mojej mamy… Nie było dane nam odetchnąć, odpocząć, nabrać sił. Z jednej walki, zaciągnięto nas do drugiej. 

Badanie histopatologiczne wykazało, że mamę zaatakował szpiczak mnogi! To okrutny nowotwór, który zatruwa cały organizm. Natychmiast rozpoczęto chemioterapię. Niestety, chemioterapia bardzo obciążała i osłabiała mamę. Pojawiało się mnóstwo skutków ubocznych.

Mama przeszła 8 cykli chemioterapii oraz 10 cykli radioterapii. Z uwagi na skutki uboczne musieliśmy zwolnić. Efekt radioterapii nie daje ulgi w bólu, niewiele pomaga… Aby móc funkcjonować mama przykleja 2 razy w tygodniu silnie znieczulające plastry i zażywać tabletki przeciwbólowe. Lekarz hematolog zalecił w tej chwili jedynie badania kontrolne. Jednym słowem stanęłyśmy nieco w miejscu… 

Barbara Zielińska

Obecnie szukamy leczenia i udziału w badaniach klinicznych. W dalszym ciągu potrzebne są środki na konsultacje ze specjalistami, dojazdy oraz suplementy, środki białkowe, dzięki którym mama ma więcej siły. 

Jej organizm jest mocno osłabiony, a mój nadal nie zdążył się w pełni zregenerować. Obie potrzebujemy wsparcia i pewności, że nie zostaniemy same. Bo same sobie nie poradzimy. 

Nowotwór, który wkradł się do organizmu mojej mamy, charakteryzuje się częstymi i nagłymi złamaniami kości i kręgosłupa. Ze względu na częsty, zły stan zadecydowano o przerwaniu chemioterapii. Obecnie musimy czekać na kolejny etap leczenia…

Barbara Zielińska

Pragniemy zebrać środki przede wszystkim na niezbędny sprzęt medyczny. W pierwszej kolejności na specjalny materac, odpowiedni pod zniszczony przez skutki nowotworu  kręgosłup. 

Nasza mama już nie porusza się samodzielnie, musi mieć pomoc innej osoby, lub chodzi o kulach. Każda złotówka sprawi, że jej codzienność będzie odrobinę łatwiejsza. 

Błagamy, nie pozostawaj obojętny, pomóż nam… 

Ewa i Iza, córki Basi

Wybierz zakładkę
Sortuj według