Anna Filarecka - zdjęcie główne

Mama trójki dzieci walczy o życie❗️Zabiera ją RAK❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Zgłaszający zbiórkę:
Anna Filarecka, 49 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór piersi
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2024
Zakończenie: 10 kwietnia 2024
103 321 zł(32,37%)
Wsparło 2708 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Zgłaszający zbiórkę:
Anna Filarecka, 49 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór piersi
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2024
Zakończenie: 10 kwietnia 2024

Takich wiadomości nikt nie chciał usłyszeć... Niestety, 10 kwietnia Ania odeszła od nas, po ciężkiej i heroicznej walce z chorobą. 

Ania wyrywała chorobie każdy dzień, który mogła spędzić ze swoimi ukochanymi dziećmi. Jej zwycięstwem było każde dobranoc i każde dzień dobry...

Dziękujemy, że walczyliście z nami o nadzieję i szansę dla Ani. To dawało jej dużo sił. Niestety, nowotwór był silniejszy... 

Rodzinie i bliskim Ani składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Opis zbiórki

Mam na imię Ania i bardzo potrzebuję Waszej pomocy. W sierpniu 2020 roku usłyszałam diagnozę: nowotwór piersi. W tej chwili pozostał mi jedynie lek ostatniej szansy... Jestem mamą trójki dzieci, które bardzo mnie potrzebują. Przed sobą mam tylko jeden cel – pokonać raka, wyzdrowieć i przeżyć… Dla mojej rodziny, dla moich kochanych dzieci, dla siebie. 

Trudno było mi uwierzyć w to, że jestem chora. Wcześniej, mimo trudności dnia codziennego, wiodłam szczęśliwe życie. Praca dająca satysfakcję, przyjaciele, radość ze szkolnych sukcesów dzieci, podróże, sport i rozwój osobisty napędzały mnie do działania. Regularnie wykonywane badania lekarskie nie wskazywały na żadne niepokojące zmiany. 

A jednak w czasie pierwszej fali covidu wyczułam w piersi ogromnego guza. Okazał się złośliwym nowotworem. Szybko podjęłam walkę, starając się być cały czas aktywną zawodowo i obecną w życiu dzieci, które mają tylko mnie. 

Anna Filarecka

W dniu urodzin mojej najmłodszej córki, 23 września 2020 roku rozpoczęłam chemioterapię, potem była mastektomia, radioterapia i leczenie uzupełniające. Wydawało się, że wracam do normalności: odrosły mi włosy, wróciłam do uprawiania sportu i podróży. 

Ale na początku 2022 pojawiły się przerzuty. Kolejne linie leczenia okazały się nieskuteczne. Mimo dostępności wielu programów lekowych cztery kolejne chemie i dwie radioterapie nie pomogły...

Obecnie zdiagnozowane mam już przerzuty do płuc, węzłów chłonnych, kości i wszczepy w usuniętej piersi. Jestem w trakcie piątej linii leczenia, ale pomóc może mi lek, który w moim przypadku jest nierefundowany. Jego koszt przekracza moje możliwości finansowe. Pomimo choroby nie zrezygnowałam z pracy, ale moje wynagrodzenie nie wystarczy na pokrycie wydatków. 

Anna Filarecka

Roczny koszt leczenia wynosi około 300 tys. zł, zaś koszt jednej dawki, która musi być podawana co 3 tygodnie, aż do momentu regresji, to aż 22 060 zł!

Sił w walce z rakiem dodaje mi troska o dzieci. Moja najmłodsza, 11-letnia córka marzy tylko o tym, aby mama była obecna na każdych jej urodzinach, to dla niej prezent na wagę złota. Starsze dzieci, chociaż już pełnoletnie, czują się zagubione w świecie dorosłych bez obecności i wsparcia mamy, która już często niedomaga…

Dlatego proszę Cię z całego serca, pomóż mi... Proszę, moim sensem życia są dzieci, a dzieci mają tylko mnie. Tak bardzo chcę żyć, towarzyszyć im każdego dnia. Bez leku to nie będzie możliwe....

Ania

Anna Filarecka

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową. 

Wybierz zakładkę
Sortuj według