Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Aleksandra Gajewska - zdjęcie główne

Powoli znikam, choroba zmieniła moje życie w koszmar... Jedynym ratunkiem jest operacja w USA❗️

Cel zbiórki: Operacja odkotwiczenia rdzenia, operację stawów skroniowo-żuchwowych w USA

Organizator zbiórki:
Aleksandra Gajewska, 26 lat
Kobyłka, mazowieckie
Niestabilność czaszkowo - szyjna, polineuropatia, przewlekłe zmiany zwyrodnieniowo-przeciążeniowe stawów skroniowo-żuchwowych, zakotwiczenie rdzenia kręgowego.
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2026
Zakończenie: 13 listopada 2026
94 486 zł(11,35%)
Brakuje 738 199 zł
WesprzyjWsparły 502 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0923219
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0923219 Aleksandra

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Aleksandrze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Operacja odkotwiczenia rdzenia, operację stawów skroniowo-żuchwowych w USA

Organizator zbiórki:
Aleksandra Gajewska, 26 lat
Kobyłka, mazowieckie
Niestabilność czaszkowo - szyjna, polineuropatia, przewlekłe zmiany zwyrodnieniowo-przeciążeniowe stawów skroniowo-żuchwowych, zakotwiczenie rdzenia kręgowego.
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2026
Zakończenie: 13 listopada 2026

Opis zbiórki

W 2022 roku miałam zabieg usunięcia ósemek. Myślałam, że dojdę do siebie w ciągu kilku dni... Minęły 4 lata, a ja czuję, że jestem na granicy ŻYCIA I ŚMIERCI. A wszystko zaczęło się od rutynowego zabiegu!

Mam na imię Ola i jeszcze kilka lat temu prowadziłam aktywne życie – wchodziłam w dorosłość, snułam plany na przyszłość, kochałam sport – bieganie, jazdę na rowerze, pływanie i siatkówkę. Dostałam się również na wymarzone studia stomatologiczne! Ironia losu sprawiła, że dziś właśnie choroba stawów skroniowo-żuchwowych odebrała mi możliwość normalnego funkcjonowania.

Po zabiegu usunięcia ósemek pojawił się ogromny ból twarzy, a moje zdrowie zaczęło się sypać.  Zdiagnozowano u mnie uszkodzenie nerwu trójdzielnego oraz obustronne zmiany zwyrodnieniowe stawów skroniowo- żuchwowych. To właśnie choroba stawów skroniowo-żuchwowych stała się początkiem wieloletniej walki o zdrowie. 

Konsultowałam się z mnóstwem specjalistów, ale nie udało się dobrać odpowiedniego leczenia... To właśnie postępujące zaburzenia funkcjonowania stawów doprowadziły do tego, że żyję z przewlekłym bólem! Oprócz silnych bólów twarzy zaczęły pojawiać się również bóle głowy, karku, uszu, oczu i barków, nasilone szumy uszne, zawroty głowy, problemy z równowagą oraz postępujące ograniczenie sprawności. 

Z kolejnymi badaniami i wizytami lista diagnoz tylko się powiększała... Zdiagnozowano u mnie niestabilność czaszkowo-szyjną, zmiany zwyrodnieniowe i stany zapalne kręgosłupa oraz stawów krzyżowo-biodrowych. Na początku 2026 roku mój stan zdrowia uległ dalszemu pogorszeniu. W wyniku urazu doszło do zakotwiczenie rdzenia kręgowego oraz nasilenia zmian zapalnych kręgosłupa.

Obecnie jestem w trakcie wieloletniego i bardzo skomplikowanego procesu leczenia. Od wielu miesięcy kontaktuję się z chirurgami szczękowo-twarzowymi z USA, którzy doszli do wniosku, że moją jedyną szansą jest operacja wymiany obu stawów. Zabieg ten wykonywany jest przez niewielką liczbę chirurgów na świecie i wymaga również specjalistycznego leczenia ortodontycznego przed oraz po operacji. Mój przypadek jest na tyle skomplikowany, że jedynie specjaliści z USA są w stanie mi pomóc! 

Mam już dość życia w zawieszeniu! Choroba zniszczyła cały mój organizm – jestem wycieńczona, potrafię przejść tylko kilka minut, a później muszę przesiąść się na wózek. Wieloletnie stosowanie leków przeciwbólowych zniszczyło mój układ pokarmowy. Zmagam się z ogromnym bólem stawów w całym ciele, paraliżem jelit, neuropatią, zaburzeniami termoregulacji i zawrotami głowy. Wciąż jednak mam nadzieję, że jest jeszcze dla mnie szansa...

Wierzę, że dzięki operacjom w Stanach mogę odzyskać choć część sprawności, samodzielności i jakości życia. Pierwsza operacja ma odbyć się już we wrześniu! Niestety koszty tych operacji wielokrotnie przekraczają moje możliwości finansowe. To niewyobrażalna dla mnie kwota ponad 800 tysięcy złotych... Muszę jednak ratować swoje zdrowie, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc.

Już dziś chciałabym każdemu z Was z serca podziękować za wpłatę, udostępnienie zbiórki czy dobre słowo, bez tego nie miałabym nadziei na przyszłość. Liczę, że w mojej trudnej historii dostrzeżecie coś, co jest Wam bliskie – każdy z nas marzy, walczy o swoje zdrowie i trzyma się życia z całych sił. Dziś moja przyszłość zależy od Waszych dobrych serc. Błagam o pomoc!

Aleksandra

Wybierz zakładkę
Sortuj według