Aleksandra Adamska-Osada - zdjęcie główne

W głowie mojej żony lekarze wykryli GUZA❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Aleksandra Adamska-Osada, 54 lata
Legnica, dolnośląskie
Stan po operacji guza tylnej jamy IV komory pnia mózgu - nerwiak (Schwannnoma) I stopnia
Rozpoczęcie: 10 maja 2024
Zakończenie: 16 lutego 2026
134 043 zł(68,58%)
Brakuje 61 404 zł
WesprzyjWsparły 943 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0566810
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Aleksandra Adamska-Osada, 54 lata
Legnica, dolnośląskie
Stan po operacji guza tylnej jamy IV komory pnia mózgu - nerwiak (Schwannnoma) I stopnia
Rozpoczęcie: 10 maja 2024
Zakończenie: 16 lutego 2026

Aktualizacje

  • Końcówka roku była dla nas bardzo trudna... POMÓŻ!

    Kochani Darczyńcy, dawno nie dzieliliśmy się z Wami nowymi informacjami, a działo się naprawdę dużo... We wrześniu i październiku 2025 roku małżonka ponownie musiała być hospitalizowana z powodu neuroinfekcji!

    W tym czasie przeszła kolejne trzy operacje (infekcja PMR i jamy otrzewnej oraz wymiany zastawki komorowo-otrzewnowej), które były niezbędne, aby opanować sytuację i zapobiec dalszym powikłaniom.

    Aleksandra Adamska-Osada

    Aby uniknąć trudnych do zdiagnozowania i leczenia sytuacji Aleksandra pozostaje pod ciągłą opieką lekarzy specjalistów różnych dziedzin. Pomimo tych trudności, od niemal roku nieustannie kontynuuje intensywną rehabilitację, walcząc każdego dnia o powrót do zdrowia.

    Dziękujemy za Wasze dotychczasowe wsparcie – jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdą wpłatę, dobre słowo czy udostępnienie, które daje Żonie siłę do dalszej walki. Proszę, nie zostawiajcie nas!

    Ryszard, mąż Aleksandry

  • Wsparcie cenniejsze niż złoto❗️

    Pod koniec maja, dzięki szybko zebranym środkom, rozpoczęliśmy rehabilitację funkcjonalną w Polskim Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej VOTUM w Krakowie, która zakończyła się sukcesem!

    Moja małżonka jest w podstawowych czynnościach samodzielna i sama się porusza. Kolejne etapy polegać będą na poszerzeniu zakresów ruchu, stabilizacji i synchronizacji ciała oraz ogólnym wzmocnieniu całego organizmu.

    Planujemy ten etap rozpocząć jeszcze w sierpniu, co jest możliwe dzięki już uzbieranym środkom. Z całego serca dziękujemy wszystkim ofiarodawcom za okazane nam wsparcie!

Opis zbiórki

Jesteśmy szczęśliwą rodziną, z wykształcenia muzycy, pasjonaci tej ulotnej sztuki. Z zamiłowania dydaktycy, pracujący z młodzieżą i studentami. Dzielimy się tym, co mamy najlepszego, naszą wiedzą i doświadczeniem. Żyliśmy spokojnie, wydawało się, że ludzkie dramaty, nieszczęścia, są gdzieś obok, nas nie dotyczą. Nasze szczęście okazało się jednak być bardzo ulotne... 

1 września 2023 wszystko się zmieniło. Badanie MRI głowy mojej małżonki, które miało być formalnością, przyniosło straszną diagnozę. Guz ośrodkowego układu nerwowego zlokalizowany przy pniu mózgu i móżdżku. Nagle wszystko w naszym życiu legło w gruzach. Niedowierzanie, ból, rozpacz, pytania... Dlaczego? Może to pomyłka…?

Minął tydzień, zanim się trochę uspokoiliśmy i zaczęliśmy myśleć o walce z chorobą. W trakcie wizyty u neurochirurga dowiedzieliśmy się, że sprawa jest bardzo poważna i trzeba się liczyć z wszelkimi konsekwencjami bardzo ciężkiej operacji guza w tym nieszczęśliwym miejscu, łącznie z utratą zdrowia i życia. 

Aleksandra Adamska-Osada

Po konsultacjach zdecydowaliśmy się na wykonanie zabiegu, powierzając go zespołowi doświadczonych neurochirurgów. Operacja odbyła się 22.01.2024 r. i zakończyła się sukcesem. Guz został usunięty doszczętnie.

Niestety, nieszczęśliwa lokalizacja guza spowodowała wiele trudnych do przewidzenia powikłań pooperacyjnych, przez które żona trafiła na oddział intensywnej terapii. Konieczne były m.in.: kraniotomia, tracheotomia, dreny dolędźwiowe, dreny opłucnej, wspomaganie pompami infuzyjnymi, sonda do żywienia, skomplikowane antybiotyki, leki przeciwwirusowe i wiele innych.

Przez kilkanaście dni żona była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej i przez ponad miesiąc wspomagana oddechowo respiratorem. Pobyt na intensywnej terapii trwał bardzo długo, niemal 3 miesiące. Były to najstraszniejsze 3 miesiące w naszym życiu.

Aleksandra Adamska-Osada

Wszystkie badania wskazują na to, że możliwy jest powrót do zdrowia, ale organizm po to tak ciężkiej operacji „budzi się” do funkcjonowania bardzo powoli. Każdy, choćby najmniejszy odruch cieszy i daje nadzieję na powrót do sprawności. Jednak aby to było możliwe, potrzebna jest bardzo kosztowna rehabilitacja prowadzona przez specjalistyczne ośrodki. Niestety, nie jest ona objęta refundacją…

Koszt turnusu rehabilitacyjnego znacznie przekracza nasze możliwości finansowe – jest to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dodatkowo konieczny będzie zakup sprzętu rehabilitacyjnego do terapii w domu.

Marzymy o powrocie do normalności, do naszej pracy, do zwykłej codzienności. Prosimy o wsparcie, które pomoże małżonce wrócić do pełni zdrowia. Każda wpłata to dla nas ogromna pomoc!

Mąż, Ryszard

Wybierz zakładkę
Sortuj według