24-godzinny bieg Everest Run dla Wiktorka

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Witajcie serdecznie!
Chciałbym zorganizować akcję polegającą na połączeniu ekstremalnego zmagania sportowego z pomocą dla Wiktorka.
Dnia 17 lutego o godzinie 09:00 startuję w 24 godzinnym biegu po schodach, a konkretnie w 195 metrowym wieżowcu Skyliner. Będę próbował w przeciągu 24 godzin pokonać 55 razy 42 piętra (https://everestrun.pl). Zwykle się to udaje 20-30% osób, średnio po 18-20 godzinach. Ja daję sobie 10% szansy, po kilkunastu godzinach, zwłaszcza w porze nocnej jest to walka z samym sobą, psychiką, sennością, zmęczeniem. Nie wiem jak mi pójdzie, będę starał się walczyć do samego końca, powoli, ale jednak. Może skończę po kilku godzinach, niewielkiej liczbie wejść, a może uda mi się osiągnąć cel. Daję sobie na to 22-24 godziny, jakieś może 10% szansy, kto wie. Rok temu skończyłem po 20 wejściach, świeżo przebyty wtedy COVID-19 dał we znaki. W tym roku spróbuję chociaż troszkę więcej, małymi kroczkami do celu.
Wpłacenie nawet drobnej kwoty będzie jeszcze większą dla mnie mobilizacją do wchodzenia kolejny raz na 42 piętro. Podczas pewnych kryzysów będę walczył sam z sobą, aby dla Wiktorka zostało wpłaconych jak najwięcej środków finansowych.
Umieszczony tutaj filmik dotyczy zmagania sprzed niecałego roku.
Z góry dziękuję za każdą wpłaconą, chociażby drobną kwotę.
Z poważaniem,
dr Michał Ordak
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Witajcie serdecznie!
Chciałbym zorganizować akcję polegającą na połączeniu ekstremalnego zmagania sportowego z pomocą dla Wiktorka.
Dnia 17 lutego o godzinie 09:00 startuję w 24 godzinnym biegu po schodach, a konkretnie w 195 metrowym wieżowcu Skyliner. Będę próbował w przeciągu 24 godzin pokonać 55 razy 42 piętra (https://everestrun.pl). Zwykle się to udaje 20-30% osób, średnio po 18-20 godzinach. Ja daję sobie 10% szansy, po kilkunastu godzinach, zwłaszcza w porze nocnej jest to walka z samym sobą, psychiką, sennością, zmęczeniem. Nie wiem jak mi pójdzie, będę starał się walczyć do samego końca, powoli, ale jednak. Może skończę po kilku godzinach, niewielkiej liczbie wejść, a może uda mi się osiągnąć cel. Daję sobie na to 22-24 godziny, jakieś może 10% szansy, kto wie. Rok temu skończyłem po 20 wejściach, świeżo przebyty wtedy COVID-19 dał we znaki. W tym roku spróbuję chociaż troszkę więcej, małymi kroczkami do celu.
Wpłacenie nawet drobnej kwoty będzie jeszcze większą dla mnie mobilizacją do wchodzenia kolejny raz na 42 piętro. Podczas pewnych kryzysów będę walczył sam z sobą, aby dla Wiktorka zostało wpłaconych jak najwięcej środków finansowych.
Umieszczony tutaj filmik dotyczy zmagania sprzed niecałego roku.
Z góry dziękuję za każdą wpłaconą, chociażby drobną kwotę.
Z poważaniem,
dr Michał Ordak
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Wpłaty
- X zł
Razem możemy więcej!
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- 50 zł
- Krzysztof Kujawa200 zł
Życzę powodzenia w staraniach o zdrowie Wiktorka a jemu - wszystkiego dobrego!
- Wpłata anonimowa20 zł
Aby się udało :)