Piotr i Sandra Rusak - zdjęcie główne

Podwójna tragedia rodziny! Tata i córeczka walczą o życie!

Cel zbiórki: Immunoterapia, szczepionka, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Piotr i Sandra Rusak, 46 lat, 5 lat
Pławnica
Sandra:Neuroblastoma stopnia IV, przerzut do kości ramiennej prawej, przerzut do węzła chłonnego; Piotr: glejak o wysokim stopniu złośliwości, osłabienie lewej części ciała,
Rozpoczęcie: 2 marca 2026
Zakończenie: 2 czerwca 2026
2 667 620 zł(100,3%)
WesprzyjWsparło 21 221 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0938753
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0938753 Rusak

Stała pomoc

51 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Piotrowi i Sandrze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Urszula
    Urszulawspiera już 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Kaska
    Kaskawspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Immunoterapia, szczepionka, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Piotr i Sandra Rusak, 46 lat, 5 lat
Pławnica
Sandra:Neuroblastoma stopnia IV, przerzut do kości ramiennej prawej, przerzut do węzła chłonnego; Piotr: glejak o wysokim stopniu złośliwości, osłabienie lewej części ciała,
Rozpoczęcie: 2 marca 2026
Zakończenie: 2 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Mamy 100%! Dobro płynące z ludzkich serc nie ma granic... 💚

    Tą akcją żył cały internet... Dziś dobro, które lawinowo spłynęło na zbiórkę Łatwoganga pozwoliło na zazielenienie paska w 100%! Nie sposób opisać naszą wdzięczność... 💚

    Zebrane środki pozwolą na opłacenie leczenia mojej ukochanej córeczki i wspaniałego męża. Oni są całym moim światem... Gdy zachorowali, nie wiedziałam, co robić i szukać ratunku. Wyceny, które dostawaliśmy od kolejnych lekarzy dosłownie zwalały z nóg. Ale udało się. UDAŁO! Nie wiem, jak dziękować...

    Akcja, którą zorganizował Łatwogang pokazuje, jak wiele dobra płynie z ludzkich serc! Jak wielu osobom można pomóc, jak wiele istnień można ocalić, gdy łączymy się we wspólnym celu! Razem mamy wielką moc i razem jesteśmy w stanie zdziałać cuda!

    Tak bardzo dziękuję...

    Patrycja Rusak – mama i żona

  • Ostatni miesiąc to istny koszmar... Sandra walczy o życie w szpitalu! U Piotrka pojawiły się ataki padaczki...

    Sandra przebywa na oddziale nieprzerwanie od 18 marca. Piotrek dwa razy trafił do szpitala... To dla nas bardzo trudny czas... Proszę, przeczytaj i pomóż!

    Niestety, niedługo po rozpoczęciu immunoterapii u Sandry pojawiła się gorączka, wyniki posiewów krwi okazały się dodatnie, CRP zaczęło rosnąć i lekarze podjęli decyzję o usunięciu wkłucia udowego oraz Broviaca na bloku operacyjnym. Immunoterapia została wstrzymana, a Sandra rozpoczęła intensywną antybiotykoterapię.

    Aby możliwe było kontynuowanie leczenia, 26 marca założono ponownie wkłucie udowe i od 27 marca udało się wznowić wlew immunoterapii. Ale w nocy stan Sandry gwałtownie się pogorszył – pojawiła się bardzo wysoka gorączka (39,9°C) oraz tętno sięgające 150. Do godziny 4 rano nie udawało się obniżyć temperatury lekami przeciwgorączkowymi. Wdrożono kolejny antybiotyk, a w niedzielę wieczorem posiewy ponownie wykazały zakażenie. Trafiłyśmy na oddział wzmożonego nadzoru. Nigdy w życiu tak bardzo się nie bałam...

    Piotr Rusak

    We wtorek, 31 marca, konieczne było założenie już trzeciego wkłucia udowego, ponieważ zwykłe wenflony nie były wystarczające przy tak silnej antybiotykoterapii dożylnej. Po kolejnych dniach leczenia, 8 kwietnia, na bloku operacyjnym założono Broviaca oraz czwarte wkłucie udowe.

    Niestety pojawiły się kolejne komplikacje – w miejscu założenia Broviaca wystąpiło krwawienie. Sandra otrzymała leki hamujące krwawienie, została objęta całodobowym monitorowaniem pracy serca, wykonano również badania obrazowe. Na szczęście po dobie sytuacja się ustabilizowała, jednak konieczna była transfuzja krwi. 9 kwietnia udało się ponownie rozpocząć wlew immunoterapii.

    Na ten moment nie wiemy jeszcze, kiedy będziemy mogły wrócić do domu choćby na krótką przerwę. Wlewy kończą się w poniedziałek, ale bardzo możliwe, że konieczne będą kolejne transfuzje krwi i płytek.

    Piotr Rusak

    Jeśli chodzi o mojego męża – niestety jego stan również wymagał hospitalizacji. Podczas pobytu w domu dwukrotnie trafił do szpitala – wystąpiły ataki padaczkowe oraz epizod wysokiej gorączki. Obecnie jest w trakcie rehabilitacji i nadal czeka na wyznaczenie terminu radioterapii oraz chemioterapii. Dopiero po ich zakończeniu będzie mógł rozpocząć planowane leczenie w Niemczech.

    To dla nas bardzo trudny czas. Dziękujemy, że jesteście z nami i wspieracie nas w tej walce. Każde, nawet najmniejsze wsparcie pokazuje nam, że nie jesteśmy sami...

    Patrycja, mama i żona

  • Tata i córka kontra nowotwór – przeczytaj najnowsze informacje!

    Piotr i Sandra są razem w domu, ale to tylko na chwilę...

    Te dni staramy się przeżyć jak najpiękniej. Cieszymy się zwykłymi momentami – wspólną herbatą, rozmową, uśmiechem Sandry. Staramy się nacieszyć sobą, póki możemy być razem w domu.

    Niestety rzeczywistość wciąż jest bardzo trudna. Już w tym tygodniu nasza córeczka Sandra rozpoczyna immunoterapię. To kolejny, bardzo ważny etap walki z neuroblastomą. Dodatkowo za tydzień lekarze będą planować dla Piotra radioterapię.

    Choroba bardzo osłabiła Piotra. Niedowład lewej strony ciała bardzo utrudnia mu funkcjonowanie, dlatego teraz ogromnie ważna jest rehabilitacja. Musimy zrobić wszystko, by odzyskał jak najwięcej sprawności i mógł być przy Sandrze – jako tata, który ją wspiera w tej samej walce.

    Piotr Rusak

    To trudne do opisania, kiedy w jednym domu ojciec i córka jednocześnie walczą z nowotworem. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, nowe emocje i nowe decyzje dotyczące leczenia.

    Dlatego z całego serca dziękujemy za całe dobro, które od Was otrzymujemy. Wasze wsparcie finansowe, ale też słowa otuchy i udostępnienia naprawdę dają nam siłę.

    Przed nami kolejne etapy leczenia, rehabilitacja i długie tygodnie walki. Prosimy – bądźcie z nami dalej.

    Dziękujemy za każdą pomoc i każdą myśl skierowaną do Piotra i Sandry.

    Patrycja, mama i żona

Opis zbiórki

Ta zbiórka ratuje nie jedno, a dwa życia! Przeczytaj i pomóż rodzinie, którą spotkała niewyobrażalna tragedia:

Mam na imię Patrycję i nie wiem jakimi słowami opisać to, co się nam przydarzyło… Moja córeczka Sandra ma tylko 5 lat, a od roku walczy ze złośliwym nowotworem – neuroblastomą. Choroba wstrząsnęła naszą całą rodziną, a dziś o życie walczy również mój mąż – u Piotra zdiagnozowano glejaka! Błagam, ratujcie!

Rok temu, dokładnie 13 lutego 2025 roku u naszej córeczki zdiagnozowano neuroblastomę IV stopnia z przerzutami do kości ramiennej. Sandra miała aż 2 guzy wielkości ok. 8 cm i 2 cm... Nasz świat się zawalił.

Sandra miała tylko 4 latka, była taka maleńka bezbronna… Rozpoczęło się ratujące życie leczenie: chemia, później radioterapia kości ramiennej, która zmniejszyła guza o połowę. Dzięki temu Sandra mogła przejść operację, która pozwoliła usunąć guza razem z nadnerczem.

Piotr Rusak

Przez 4 miesiące córeczka miała chemię podtrzymującą, zastrzyki na pobudzenie szpiku kostnego i w listopadzie udało się dokonać przeszczepu haploidentycznego – połowiczną zgodność miał tato Sandry – Piotr i to on został dawcą.

Czułam ogromna bezradność, patrząc na cierpienie córeczki… Po przeszczepie Sandra miała zakażenie broviaka. Poparzenie przełyku doprowadziło do żywienia pozajelitowego przez 10 dni. Tak bardzo się bałam, że ona tego nie wytrzyma…

Ale moja córeczka nie poddała się i walczy dalej. Przed Sandrą immunoterapia. Innych możliwości leczenia w Polsce już nie ma. Szansą da Sandry jest szczepionka, która ma zapobiegać nawrotom choroby, ale jest ona dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych, a jej koszt poraża…

Niestety na tym nie kończy się nasza tragedia. Pod koniec roku mąż odczuwał drętwienie lewej strony ciała. Badania nic nie wykazywały… Dopiero gdy maż doznał paraliżu wykonano tomograf – w jego głowie był guz, który miał aż 5 cm! Kilka dni później wykonano biopsję. Diagnoza była druzgocąca: glejak wielopostaciowy IV stopnia i operacja w trybie pilnym. 

Piotr Rusak

Piotr przeszedł operację 13 lutego 2026 roku, szczęśliwie zakończyła się usunięciem całego guza. Ale mąż obecnie Piotr walczy z powikłaniami pooperacyjnymi – bakteryjnym zapaleniem opon mózgowych. Następnym etapem leczenia w Polsce jest chemioterapia i radioterapia i na tym kończą się dostępne możliwości leczenia w kraju. 

Szukamy pomocy dosłownie wszędzie. Polecono nam klinikę w Kolonii w Niemczech i dostępne tam leczenie immunologiczne. Ale ono również jest poza naszym zasięgiem finansowym…

Mój mąż zrobiłby wszystko dla Sandry... Ale dziś sam potrzebuje pomocy. Dlatego ja muszę zawalczyć i dziś zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w walce o życie męża i ukochanej córeczki.

Z wyrazami szacunku, 

Patrycja Rusak

Piotr Rusak

➡️ Licytacje dla Sandry i Piotra (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według