
Uderzona butelką w głowę Marysia walczy o życie❗️
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, kontynuacja rehabilitacji, leczenie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
11 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Błażejwspiera już 5 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, kontynuacja rehabilitacji, leczenie
Aktualizacje
Dowiedz się, co u Marysi...
Tak bardzo lubiła lato i słońce. Ciepłe, letnie dni najchętniej spędzała na leśnych ścieżkach lub nad brzegiem rzeki. Nie mogła się doczekać wakacji…
Teraz, gdy zmaga się ze skutkami tej tragedii, może cieszyć się już tylko namiastką tego, co tak bardzo kochała.

Dzięki Waszym wpłatom nasza córka przebywa w profesjonalnym ośrodku, gdzie ma zapewnioną najlepszą opiekę i intensywną rehabilitację. Wasze wsparcie daje nam też możliwość regularnych odwiedzin.
Korzystając z pięknej, słonecznej pogody, zabieramy ją na spacery do parku. Zielone otoczenie i śpiew ptaków wspaniale stymulują jej zmysły, dzięki czemu cała rehabilitacja przebiega prawidłowo. Jesteście naszą ogromną siłą w tej walce! Prosimy o dalszą pomoc...
Dziękujemy z całego serca za Waszą niezwykłą hojność!
Marysia wciąż walczy...
Niestety nie zauważyliśmy w funkcjonowaniu Marysi większych zmian... Regularnie przechodzi rehabilitację, a my cały czas mamy ogromną nadzieję na poprawę jej stanu...
Z niecierpliwością czekamy na cieplejsze dni, aby móc zabrać ją na spacer na wózku i spędzić z nią trochę czasu na świeżym powietrzu.

Niezmiennie dziękujemy Wam za pomoc i bardzo prosimy o dalsze wsparcie... Myślcie ciepło o naszej Marysi, trzymajcie kciuki i polecajcie w swoich modlitwach...
To wszystko bardzo wiele dla nas znaczy... Marzymy tylko o tym, żeby Marysia do nas wróciła...
Rodzice
Tylko Twoja pomoc uratuje przyszłość Marysi...
Chcemy podzielić się z Wami nowymi wiadomościami o naszej córce, Marysi. Od 16. lutego Maria przebywa w nowym ośrodku i z ogromną ulgą obserwujemy pierwsze, pozytywne zmiany.
Co dla nas najważniejsze – córka przestała gorączkować. Dzięki temu może w pełni uczestniczyć w rehabilitacji. Widzimy, że jest mniej spięta, a bolesne skurcze pojawiają się rzadziej. Coraz więcej czasu spędza w swoim wózku, co wyraźnie ją odpręża i daje chwilę wytchnienia.

Choć wciąż nie mamy z nią kontaktu, nie tracimy nadziei. Jako rodzice zrobimy wszystko, by jej pomóc. Wiemy, że nasza obecność, dotyk i głos to kluczowy element jej powrotu do zdrowia. Niestety, od ośrodka dzieli nas aż 500 kilometrów...
Dzięki Waszym wpłatom i sercom pełnym dobra, możemy nie tylko pokrywać wysokie koszty specjalistycznego leczenia, ale przede wszystkim – możemy być przy Marysi częściej. Każda złotówka to dla nas kilometr bliżej córki i kolejna godzina rehabilitacji, która przybliża ją do sprawności.
Dziękujemy, że jesteście z nami w tej trudnej drodze i prosimy o dalsze wsparcie!
Wdzięczni rodzice Marysi
Opis zbiórki
Marysia, nasza córka, była normalną, wesołą dziewczyną, kochającą zwierzęta i uwielbiającą wspinaczkę po górach. Razem zdobyłyśmy chyba wszystkie szczyty w Polskich Tatrach. Co roku w wakacje wyjeżdżałyśmy też nad morze. To była nasza tradycja…
Niestety wszystko runęło, gdy 22. sierpnia 2024 roku, nasza córka doznała bardzo poważnego urazu. Od tamtej pory walczymy o jej życie i o to, by do nas wróciła…
Tamtego dnia nasza Marysia została uderzona butelką w głowę. W ciężkim stanie trafiła na intensywną terapię do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Doznała poważnego uszkodzenia lewej półkuli mózgowej, nie oddychała samodzielnie.
Po upływie kilkunastu dni zaczęła sama oddychać i otwierać oczy, lecz do tej pory nie ma z nią kontaktu.

Po kilku miesiącach pobytu w w szpitalu w ramach programu NFZ "Wybudzanie dorosłych ze śpiączką" przewieziono ją do Ośrodka Rehabilitacyjnego "Repty" w Tarnowskich Górach a następnie do Ośrodka Rehabilitacyjnego "Zdrowie" w Częstochowie, gdzie do tej pory przebywa.
Niestety program NFZ trwa 12 miesięcy i już dobiega końca. Córka pozostaje w śpiączce, ale zaczynają się pokazywać pierwsze niewielkie oznaki nawiązywania kontaktu.
Potrzebujemy zebrać środki na opłacenie ośrodka, gdzie Marysia będzie mogła kontynuować rehabilitację. Cały czas wierzymy, że do nas powróci. Bardzo prosimy o pomoc. Koszty są ogromne, a my sami nie damy rady… Ratujcie naszą Marysię.
Rodzice Piotr i Anna Lesiak

✏️ Grzegorz rzucił prosto w głowę. Życie Marysi nagle runęło. - przeczytaj! (otwiera nową kartę)
- Anna20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Kaja Kacprzyk100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł